Bandażowanie czy rękaw uciskowy? Dlaczego kolejność ma kluczowe znaczenie? (Poradnik Pacjenta)

Wielu pacjentów trafiających do gabinetu ReLimf w Żorach zadaje to samo pytanie: „Czy nie możemy od razu zamówić rękawa lub nogawki uciskowej? Bandaże są niewygodne!”. Rozumiemy to. Chęć szybkiego powrotu do "normalnego" wyglądu jest naturalna. Jednak z medycznego punktu widzenia, pominięcie etapu redukcji (bandażowania) jest błędem, który kosztuje – dosłownie i w przenośni.
Złota zasada limfologii: Redukcja -> Utrzymanie
Leczenie obrzęku dzieli się na dwie fazy:
- Faza I (Redukcja): Tutaj walczymy o każdy centymetr. Używamy bandaży o krótkim naciągu (short-stretch), które tworzą "sztywną ścianę". Gdy Twoje mięśnie pracują (chodzisz, ruszasz ręką), uderzają o tę ścianę, co "wyciska" chłonkę z kończyny.
- Faza II (Utrzymanie): Dopiero gdy obrzęk przestaje spadać (osiągamy tzw. plateau), wkracza odzież kompresyjna płaskodziana. Jej zadaniem jest NIE dopuścić do powrotu obrzęku.
Dlaczego kupno rękawa "na start" to błąd?
Scenariusz z życia:
Pacjentka kupuje drogi rękaw na opuchniętą rękę. Po tygodniu skutecznego drenażu w ReLimf, obwód ręki spada o 3 cm. Co się dzieje? Rękaw staje się za luźny. Przestaje działać. Pacjentka musi wydać kolejne kilkaset złotych na nowy, mniejszy rozmiar. To niegospodarność.
Alternatywa dla bandaży: Systemy rzepowe (Wrapy)
Dla pacjentów, którzy nie mogą bandażować się codziennie, w ReLimf polecamy systemy rzepowe (np. Circaid).
Dlaczego są genialne?
- Regulacja w ciągu dnia: Gdy obrzęk "schodzi" w południe, po prostu dociągasz rzepy. Odzież "chudnie" razem z Tobą!
- Samodzielność: Założenie wrapa jest prostsze niż sznurowanie butów. Daje to pacjentowi niezależność.
Podsumowanie
Nie idź na skróty. Skuteczna terapia to proces. W ReLimf Żory poprowadzimy Cię przez niego tak, abyś wydał pieniądze na sprzęt raz, a dobrze – wtedy, gdy Twoja kończyna osiągnie swój minimalny, zdrowy obwód.
